wtorek: 23.05.2017 imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty   
eKartki:
ostatnio dodana
najpopularniejsza

Zasłyszane:
„Ptaki przepadły w niebie, rozwiewa się ostatnia chmura.
Siedzimy sobie: góra i ja
W końcu zostaje sama góra”.
Cz. Miłosz, Haiku, Wydawnictwo Miniatura, Kraków 1992,s.12.




O nas
Historia klubu
Było, nie minęło?
Ludzie
Kontakt
Aktualności
Nowości na stronie
Aerobik
Filmy
Galeria Pod śrubką
Koło modelarskie
SFOR
Szkółka szachowa
Teatr
Taniec
Wakacje ze śrubką
Warsztaty
Bajkowe Spotkania Teatralne
Festiwal Nauki i Sztuki
Cztery Pory Roku
Konkurs Modeli "śrubka"
Szachy w Galerii
Lasek
Konferencje Naukowe
Katowice Dzieciom
Ponad Granicami
Dzieci - dzieciom
Plener malarski
Inne
Twórcy
Biblioteka
Kawiarenka internetowa
Artykuły
Zaprosili nas
Kontr(a)wersje
Sporysz
Regionalia
Tam byliśmy
Prowincja
AKF NAKRĘTKA
Radio internetowe VIS
Kółko Cnót Wszelakich
Remont Klubu
eKartki









Po godzinach    Tam byliśmy Tam byliśmy
TAM BYLIŚMY
Szanowni internauci.
Ten rozdział jest miejscem, w którym każdy ma możliwość zamieszczania własnych informacji i fotoreportaży z imprez kulturalnych w których osobiście uczestniczył. Są miejsca, niekonieczne te na Żywiecczyźnie, które odwiedzamy, a które fascyują nas swym urokiem. Są wydarzenia, których wspomnienie chcielibyśmy zachować dla siebie i dla innych. Prosimy, nadsyłajcie swoje propozycje na adres:
2007-06-28 Klub śrubka

30 lat minęło
Wielka klapa i coś więcej


(zdjęcia z zasobów Stowarzyszenia Kulturalnego "prowincja)

2016-05-30 ***

XIĘGA BROMÓW
Nasze refleksje
Wernisaż wystawy  

XIĘGA BROMÓW


autorstwa Mariusza Kubielasa i Kuby Grzywaka odbył się w dwóch salach Muzeum Miejskiego w Żywcu. Wystawa ciekawa i wymagająca refleksji. Czy można dokonać takiej "operacji intelektualnej?

2012-03-31 Włodzimierz Zwierzyna

Na Boraczej
    W przeszłą sobotę bywszy ja z moim przyjacielem Kaźmirzem na Hali Boraczej. Poszli my z Żabnicy od Skałki. Droga to niewielka, raptem godzinę niezbyt forsownego marszu, ale że w czasie zimowego polegiwania bańdziuchy nam nieco podrośli, tak i my się co nieco spocili. Ale warto było poruszać zardzewiałe kości i łyknąć świeżego powietrza, jako że w Żywcu smrodliwe ono okrutnie.   Za  to  na  hali  obok  schroniska  powietrze  kryształowe
a  widoki  przepiękne. Z jednej  strony  Romanka  z  Halą  Pawlusią  
i Rysianką, z inszej Boraczy Wierch, z kolejnej droga na górę Prusów a jeszcze z inszej rozległy widok w stronę Prusowa i Milówki. Na hali śniegu jeszcze sporo leżało, szczególnie w miejscach, gdzie odgarnięto go na boki, aby przejazd możliwym uczynić. Jednak spore łachy ziemi odkryte już były i pojawiała się pierwsza nieśmiała zieleń.

        Siedli  my  na  ławce  obok  schroniska
i podziwiali piękne okoliczności przyrody, od czasu do czasu rzuciwszy okiem na młódki, które dosyć często przybywały do schroniska ze swoimi absztyfikantami. Słoneczko silnie grzało, a nam się serca radowały, jako że przyroda w każdej postaci dostarczała silnych wzruszeń.

    Gaździna na Boraczej smakowite ciasto drożdżowe wypieka, ale nam odradziła, jako że ciepłe ono jeszcze było, a zoczywszy nasze siwe głowy, zdiagnozowała nadkwasotę i lżejsze jadło zaproponowała. Kaźmirz michę pierogów z mięsem zamówił, a jam się kanapkami z domu zabranymi zadowolił.

        Posiedziawszy kilka pacierzy, ruszyli my
w drogę powrotną, wystawiając lica ku słońcu, które grzało jak najęte. Ekskursyja nasza, choć krótka, niezwykle miła i pożyteczna się okazała, albowiem z indolencyi zimowej nas wyrwała i silnie nas na duchu podniosła. Przyrzekliśmy sobie solennie, że po owym wiosennym otwarciu będziemy w miarę możliwości często na łono natury się udawać, do czego i inszych amatorów górskiego wędrowania serdecznie namawiamy.

Bonawentura Liszaj

2012-03-29 Bonawentura Liszaj

  ostatnia aktualizacja: 14.05.2017 21:50:59 Copyright ©2003-2006 Stowarzyszenie Kulturalne "prowincja"