środa: 18.10.2017 imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza   
eKartki:
ostatnio dodana
najpopularniejsza

Zasłyszane:
Myślenie to najcięższa praca i pewno dlatego nie cieszy się zbytnią popularnością.



O nas
Historia klubu
Było, nie minęło?
Ludzie
Kontakt
Aktualności
Nowości na stronie
Aerobik
Filmy
Galeria Pod śrubką
Koło modelarskie
SFOR
Szkółka szachowa
Teatr
Taniec
Wakacje ze śrubką
Warsztaty
Bajkowe Spotkania Teatralne
Festiwal Nauki i Sztuki
Cztery Pory Roku
Konkurs Modeli "śrubka"
Szachy w Galerii
Lasek
Konferencje Naukowe
Katowice Dzieciom
Ponad Granicami
Dzieci - dzieciom
Plener malarski
Inne
Twórcy
Biblioteka
Kawiarenka internetowa
Artykuły
Zaprosili nas
Kontr(a)wersje
Sporysz
Regionalia
Tam byliśmy
Prowincja
AKF NAKRĘTKA
Radio internetowe VIS
Kółko Cnót Wszelakich
Remont Klubu
eKartki









Po godzinach    Artykuły Artykuły
Ogórek w zalewie octowej.
Znowu pytania retoryczne ?

Zastanawiam się nad nieuchronnością naszego bytowania, nad uwarunkowaniami naszej aktywności tu i teraz. Przemiany społeczne i świadomościowe dokonują się wokół nas jakby od niechcenia. Ale problem jest w tym, jaki zasięg określa sformułowanie „wokół nas”. W moim świecie to wokół nas jest dość bliskie miejscu mojej pracy, miejscu mojego zamieszkania. I tu może powstać dysonans pojęciowy. Bo przecież wokół nas tak na dobrą sprawę zmian tych nie dostrzegam. Dzieją się one jakby w dalekim tle naszego bytowania. Stąd też drażniącą wydaje się sprawą jest świadomość konieczności zmian z równoczesną totalną blokadą działań restrukturyzacyjnych przez dotychczasowe układy i  koterie.

Jakby nie próbować sprawy nie da się ruszyć „do przodu”. Nie i już. Oprócz znanych mi czynników opóźniających procesy rozwojowe są i takie, o których istnieniu mogę jedynie przypuszczać. Nie potrafię zrozumieć choćby przemian społecznych w Żywcu opartych na manipulacji i powszechnych układach. Bo oto „jakby nigdy nic”, prowokuje się nas do zwierzeń czy otwartości, do ujawniania kolejnych pomysłów. A w nieodległym następującym po sobie czasie pomysłodawca zostaje zablokowany organizacyjnie czy finansowo przez układy czy koterie. Tylko do czasu, kiedy konkurencja posiadająca układy z decydentami poczuje się pewnie i „wykończy” najmilszą, zaprzyjaźnioną konkurencję. W imię lokalnych „ideałów” wolnej amerykanki, relatywizmu moralnego. Ot choćby dla treningu, dla zabawy, dla własnej satysfakcji. Po to by nie wypaść z obiegu. By zawsze być „na topie”. By w tym „wyścigu szczurów” wykończyć w „białych rękawiczkach” wszystkich potencjalnych czy rzeczywistych konkurentów.
W sferze tzw. ”działalności kulturalnej” czyli inaczej kultury samorządowej przeżywał od wielu lat okresy towarzyszące światu ekonomii i biznesu. Jednakże zjawiska te nie mają nic wspólnego tymże światem. Są tożsame politycznej manipulacji i interesom poszczególnych grup nacisku. Nie liczy się wiedza, doświadczenie czy też kierunkowe wykształcenie. Wyścig szczurów trwa. Odpadają ci, którzy nie poddadzą się tymże układom bądź nie zdeklarują się bycia posłusznym. Zjawisko znane z minionych czasów i powszechnie znane jako postawa określona: „bierny, mierny ale wierny”. Piewcy minionych układów do dziś patronują współczesnemu „wyścigowi szczurów” na bieżąco uzupełnianemu przyprawą „swojskości”. W żadnym przypadku nie można wyrażać własnego zdania. Ale to zjawisko dość szybko rozprzestrzenia się poza Żywiec, gdyż przed kilkoma dniami chciałem sprostować wypowiedzianą przez rozmówcę informację i wtedy zostałem określony „człowiekiem uciążliwym czepiającym się mało znaczących szczegółów”. Z mojego punktu widzenia były to przekłamania w podstawowej warstwie tematycznej. Ale jakże mogłem podważyć wiedzę mojego rozmówcy, który z racji swojego stanowiska ( w innym niż Żywiec mieście) mógł się mylić. Być omnipotentny i nieomylny to również przywilej tej władzy. Jakże niewiele dokonało się zmian w naszej mentalności pomimo kilkunastoletniej walki „o nowe”. Tylko cały w tym pech, że walka ta prowadzona jest metodami z poprzednich okresów. I akurat skierowana jest przeciwko tym ludziom, którzy mogliby coś nowego wnieść w rozwój społeczny. Stare myślenie przyoblekło się w nowe szaty i stosując również tamte metody próbuje na własną rękę dokonać zmian. Na własną rękę czy też dla własnej, indywidualnej korzyści.
Zadaję sobie pytanie, które zapewne na dziś pozostaje bez odpowiedzi, gdyż próba sformułowania takowej ocierałaby się o konieczność ujawnienia patologii społecznej. Dlatego zadaję sobie pytania, które mają jednak charakter pytań retorycznych .1)
Jak długo sprawujący władzę mogą stosować wybiegi i manipulację? Kiedy poszczególni obywatele spostrzegą lekceważący stosunek sprawujących władzę do obywateli? Jak długo sami mieszkańcy będą narzekać miast działać? Jak długo będziemy lekceważeni?
Należy jednak pamiętać, że w aktualnej sytuacji nie mamy realnych warunków do takich przemian. Pamiętajmy, że najbardziej jędrny ogórek w zalewie octowej zawsze pozostanie korniszonem. Jest jeszcze jedna możliwość, że zostanie zepsutym korniszonem. I w tym przypadku prawdopodobnie jesteśmy świadkami takiego stanu dużej części naszych współmieszkańców

1)   Pytanie retoryczne - pytanie zadane nie w celu uzyskania odpowiedzi, lecz w celu skłonienia odbiorcy do przemyśleń na określony temat, podkreślenia wagi problemu, lub po prostu w celu podkreślenia ważkości całej wypowiedzi czy problemu; ewentualnie pytanie, na które jest oczywista odpowiedź. Pytania retoryczne, pojawiające się co jakiś czas w wypowiedzi, mogą też być rodzajem przerywnika, nagłówka, oddzielającego poszczególne części i tematy, które nadawca porusza.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pytanie_retoryczne


Włodzimierz Zwierzyna


<<  <  65/143  >  >>

  ostatnia aktualizacja: 31.08.2017 13:28:42 Copyright ©2003-2006 Stowarzyszenie Kulturalne "prowincja"