środa: 18.10.2017 imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza   
eKartki:
ostatnio dodana
najpopularniejsza

Zasłyszane:
Myślenie to najcięższa praca i pewno dlatego nie cieszy się zbytnią popularnością.



O nas
Historia klubu
Było, nie minęło?
Ludzie
Kontakt
Aktualności
Nowości na stronie
Aerobik
Filmy
Galeria Pod śrubką
Koło modelarskie
SFOR
Szkółka szachowa
Teatr
Taniec
Wakacje ze śrubką
Warsztaty
Bajkowe Spotkania Teatralne
Festiwal Nauki i Sztuki
Cztery Pory Roku
Konkurs Modeli "śrubka"
Szachy w Galerii
Lasek
Konferencje Naukowe
Katowice Dzieciom
Ponad Granicami
Dzieci - dzieciom
Plener malarski
Inne
Twórcy
Biblioteka
Kawiarenka internetowa
Artykuły
Zaprosili nas
Kontr(a)wersje
Sporysz
Regionalia
Tam byliśmy
Prowincja
AKF NAKRĘTKA
Radio internetowe VIS
Kółko Cnót Wszelakich
Remont Klubu
eKartki









Po godzinach    Artykuły Artykuły
Zatrudnić kaprala

Wedle nowych założeń władz miasta, w kulturze trzeba "przywrócić normalność". Na czymże ma polegać owa normalność i kiedy ona istniała, jeśli teraz się ją przywraca?
Otóż z grubsza rzecz biorąc, chodzi o ścisłe zhierarchizowanie placówek kulturalnych i podporządkowaniu ich centralnemu kierownictwu w obrębie miasta. Ma to udoskonalić zarządzanie i zapewne przynieść jakieś oszczędności. Jeśli weźmie się pod uwagę pewną redukcję etatów i zmniejszenie liczby lokali, to zapewne cel zostanie osiągnięty, ale ma się to tak do idei demokracji, jak pięść do nosa.

Działanie takie, zamiast pobudzać inwencję lokalnych działaczy kultury, będzie ją pętać niczym wędzidło założone koniowi. Nie tylko bowiem finanse skrępują poszczególne placówki, ale także wytyczne „naczalstwa” kultury miejskiej w zakresie preferencji programowych, które niekoniecznie muszą być najwyższego lotu. Jeśli np. przyszły włodarz kultury miejskiej będzie miał upodobania do tworzenia figur woskowych, to zasugeruje pewnie podległym placówkom tworzenie gabinetów owych figur(z uwzględnieniem swojej). Rzeczywiście, taka normalność już kiedyś była, różnych figur też pełno stało na placach i w placówkach kultury. Może tego nie przywracajmy, bo niezbyt dobrze się kojarzy, ale jeśli jednak, to proponuję zatrudnić kaprala, który właściwie wszystkich ustawi i nauczy ich dyscypliny i szacunku dla przełożonych. W kulturze będzie grać jak w zegarku. Jak uczy historia, kaprale zawsze dobrze wprowadzali porządki.

Bon Lisz


<<  <  28/143  >  >>

  ostatnia aktualizacja: 31.08.2017 13:28:42 Copyright ©2003-2006 Stowarzyszenie Kulturalne "prowincja"