czwartek: 19.10.2017 imieniny: Michaliny, Michała, Piotra   
eKartki:
ostatnio dodana
najpopularniejsza

Zasłyszane:
Myślenie to najcięższa praca i pewno dlatego nie cieszy się zbytnią popularnością.



O nas
Historia klubu
Było, nie minęło?
Ludzie
Kontakt
Aktualności
Nowości na stronie
Aerobik
Filmy
Galeria Pod śrubką
Koło modelarskie
SFOR
Szkółka szachowa
Teatr
Taniec
Wakacje ze śrubką
Warsztaty
Bajkowe Spotkania Teatralne
Festiwal Nauki i Sztuki
Cztery Pory Roku
Konkurs Modeli "śrubka"
Szachy w Galerii
Lasek
Konferencje Naukowe
Katowice Dzieciom
Ponad Granicami
Dzieci - dzieciom
Plener malarski
Inne
Twórcy
Biblioteka
Kawiarenka internetowa
Artykuły
Zaprosili nas
Kontr(a)wersje
Sporysz
Regionalia
Tam byliśmy
Prowincja
AKF NAKRĘTKA
Radio internetowe VIS
Kółko Cnót Wszelakich
Remont Klubu
eKartki









Po godzinach    Artykuły Artykuły
Stan niebytu

    Edukacja i kultura to dwie strony tego samego medalu: edukacja jest subiektywną stroną kultury, a kultura obiektywną stroną edukacji 1).
Od początków przemian polityczno- ekonomicznych w Polsce dokonano likwidacji ponad tysiąc szkół podstawowych. Tak więc nastąpiło wyzerowanie wielkiej akcji politycznej lat 60 tych ubiegłego stulecia, budowy 1000 szkół na tysiąclecie Państwa Polskiego.

    Kreatorzy współczesnego, polskiego modelu społeczno gospodarczego wprowadzając ideę samorządów jakby zapomnieli o konieczności logicznego rozwiązywania problemów społecznych, obciążając obowiązkami lokalny samorząd bez wzmocnienia finansowego. Każdy powód jest dobry do tego, by ograniczać wydatki budżetowe samorządów. Problemem dla mnie jednak zasadniczym jest samo pojmowanie obowiązku edukacji jako inwestycji w przyszłość naszego społeczeństwa. To samo stwierdzenie dotyczy sfery kultury, uczestnictwa jej formach poprzez doskonalenie procesu edukacji kulturalnej. Wśród bardziej posażnych obywateli zauważyć można postawy poszukiwania wyłącznie dla swych dzieci szans intelektualnego i artystycznego rozwoju. Rodzice marzą o dziecku artyście, dziecku biznesmenie, tworząc indywidualne warunki kompensacji niezrealizowanych marzeń w okresie swego dzieciństwa. Wzorami do naśladowania stają się wątpliwej wartości moralnej i artystycznej prezentacje telewizyjne, „Od przedszkola do Opola”, „Mam talent”, „Taniec z gwiazdami”. Kakofonię artystycznych wzorów uzupełniają prezentacje wykwintnego gotowania w licznych audycjach namawiających ogłupiałego widza do powszechnej konsumpcji restauracyjno – barowej. W szkole ponadpodstawowej dominuje proces wpajania wiedzy encyklopedycznej w sposób bezkrytyczny, stwarzając warunki powszechnej tresury edukacyjnej czy społecznej przystosowującej ucznia do panującego systemu politycznego, populizmem znaczonym.
    Z wielkim żalem stwierdzam, że likwidację sfery rozwoju intelektualnego społeczeństwa, instytucji edukacyjnych są „samorządowcy” w przeważającej liczbie z zawodu – nauczyciele. W czasach współczesnych autora "Zdrady klerków" doszło do wyraźnego przewartościowania idei oraz pojęć w myśl których należy postępować - intelektualiści i artyści dali się ponieść namiętnościom narodowym, społecznym oraz politycznym, które wyraźnie zaczęły kierować ich zachowaniami 2).
    Degradacja systemu przejawia się w ukrywanej dość skrupulatnie szarej strefy ekonomiczno - edukacyjnej a nazywanej popularnie korepetycjami. W chwili stwierdzenia  przez rodziców (szczególnie tych bogatszych) słabych efektów nauczania  w szkołach ponadpodstawowych, nie gwarantujących miejsc na renomowanych wyższych uczelniach, dla swoich dzieci w sposób masowy kierują swe pociechy na odpłatne korepetycje. Uczniowie pochodzący z mniej zamożnych rodzin zdani są jedynie na kompendium wiedzy dostarczane w ramach oficjalnego – systemowego procesu edukacyjnego. Problem ten jest o tyle złożony, że dotyka zaniechań rodziców, szkoły jak i całego społeczeństwa w prawidłowym procesie wychowania i edukacji młodego pokolenia. W świadomości wielu Polaków wystarczy mieć pieniądze, duże pieniądze i wszechobecne układy, by prawidłowo zrealizować obowiązki edukacyjne rodziców.
    Nasuwa się mi pytanie: gdzie leży problem tak realizowanego modelu edukacyjnego w Polsce. Z jednej strony okopani w zasiekach karty nauczyciela – pedagodzy, z drugiej strony niewydolny program nauczania oparty o model bezkrytycznego zapamiętywania wyznaczonych tekstów, eliminując z tego procesu zachowania kreacji i niepokoju twórczego uczniów. Nie ma miejsca na samodzielność twórczą na poznawanie zasobów wiedzy pod kierunkiem nauczyciela z wykorzystaniem bibliotek i Internetu w sposób twórczy. Kto ma tych zachowań nauczyć młodych ludzi?
    Zjawisko manifestacji młodzieży w obronie internetu wynika z faktu powszechnego uznawania przez młodych ludzi jako to miejsce, w którym mogą się samorealizować, co w procesie systemowej edukacji jest wręcz niemożliwe. Powszechna obrona tego obszaru wolności świadczy o niewydolności działań systemu edukacyjnego o Polsce.
    Pamiętać należy że społeczeństwa, o bardzo wysokim poziomie wykształcenia decydują o kapitale kulturowym potrafią tworzyć wysoko przetworzone wyroby w których zasadniczym składnikiem kosztów wytwarzania jest sam pomysł, intelekt twórcy. Społeczeństwo to nie ma kłopotu z zanieczyszczeniem środowiska, a środowisko pozostaje nienaruszone przez przemysł jak i przez wykształcone, zasobne ekonomiczne społeczeństwo.
    W naszej siermiężnej rzeczywistości narasta powszechne rozwarstwienie społeczne, również poprzez nierówny udział dzieci i młodzieży w narodowym systemie edukacyjnym. Bogatsi są decydentami wybieranym dzięki własnym zasobom ekonomicznym. Zapominają oni o formalno - prawnym, ale i społeczno - politycznym, czy w rezultacie - moralnym obowiązku reprezentowania całej społeczności lokalnej.  W tej sytuacji następuje zjawisko umacniania pozycji wyłącznie własnej rodziny poprzez inwestowanie w intelektualny rozwój własnych dzieci. Skutecznie wypierane są z instytucjonalnego procesu edukacji i wychowania zachowania wspólnotowe, budujące nasze małe magiczne miejsca. Erozji podlegają małe grupy społeczne, w których w początkach nowego systemu budowano poczucie wspólnoty lokalnej. Atomizacja społeczeństwa gwarantuje sprawującym władzę spokój o własne miejsce w realizacji, najczęściej sprzecznych z kulturalnymi potrzebami, celów działalności samorządowej.
    W procesie edukacji młodzież, w społecznych relacjach międzyludzkich  w XXI wieku dominuje powszechna ucieczka od prawdy. Tego w procesie edukacji i wychowania uczy dom rodzinny, szkoła, środowisko. Często też unika kościół. Pojęcie prawdy jest elementem procesu wychowania najmłodszych. Czy jednak w zabieganiu procesu gromadzenia pożytków ekonomicznych ktokolwiek dba o moralne aspekty towarzyszące swojej aktywności. Jak mniemam w większości przypadków, nie. Dlatego też bogatsi wybudują sobie prywatne szkoły, zaangażują prywatnie edukatorów w udzielaniu korepetycji. Nie zważając na pozostałą część zubożałego społeczeństwa, które metodycznie zatomizowane nie potrafi się zorganizować i wyrazić brak akceptacji dla takich postaw. Biednym pozostaje nauka w ciągle likwidowanych obiektach samorządowych. A nagłaśniany przez media niż demograficzny i rosnące koszty pozwalają na usprawiedliwienie niewydolności intelektualnej rządzących. Politycy od lat umacniają proces degradacji wspólnot społecznych nakładając dodatkowe obostrzenia dla organizacji pozarządowych, niezwykle aktywnych w innych dojrzałych społeczeństwach Europy Zachodniej.
    Wzmocnieniem niewydolnego społecznie systemu wychowawczego są pieniądze rodziców. Z jednej strony środki łożone na konieczne ich zdaniem korepetycje, z drugiej zaś również ich zdaniem wynagradzanie swoich pociech z osiągnięcia w nauce dodatkowymi premiami finansowymi, które tak naprawdę są formą kupowania relacji między rodzicem a swym dzieckiem, rodzicem wiecznie zagonionym w pościgu za pieniądzem potrzebnym z kolei do regulowania braków wychowawczych. Pieniądz jest również pomocny dla niedofinansowanych szkół, wspieranych przez co bogatszych rodziców, oczywiście za określone pozytywne spojrzenie na postępy w nauce i sprawowania pociechy tychże bogatych rodziców.
    Ciągle zapominamy, że państwo to przede wszystkim społeczeństwo. Czyżby ci, którzy dobrnęli do swego edenu nie zauważają konieczności działań wspólnotowych?  To permanentny stan obywatelskiego niebytu.


1) dr Karl Ermert – niemiecki historyk, germanista, dyrektor Federalnej Akademii Edukacji Kulturalnej, Wolfenbüttel)
2) Zdrada klerków – (fr.: La Trahison des Clercs) to tytuł książki Juliena Bendy - francuskiego pisarza i filozofa - który opisuje w niej jak w XX wieku zmieniło się nastawienie artystów oraz inteligencji (tzw. klerków) do spraw związanych z polityką i problemami społecznymi.


Włodzimierz Zwierzyna


<<  <  61/143  >  >>

  ostatnia aktualizacja: 31.08.2017 13:28:42 Copyright ©2003-2006 Stowarzyszenie Kulturalne "prowincja"